

| Ideologia gender - kulturowe zagrożenie 4/2010 |
Życie... po aborcji |
Pamiętam...
Miałam 14 lat, gdy przeszłam aborcję.
To zmieniło moje życie na zawsze. Właściwie zostałam pozbawiona jakiegokolwiek wyboru, nie tylko tego dotyczącego aborcji, bo nawet ciąża nie była moim wyborem.
Sama byłam wtedy dzieckiem, a to, które nosiłam, zostało poczęte w wyniku gwałtu. Moi rodzice, lekarze i przyjaciele powiedzieli, że w takim przypadku można dokonać aborcji, bo dziecko poczęte w wyniku gwałtu nie powinno się urodzić... Powiedziano mi, że takie rzeczy się zdarzają i że wszystko jest w porządku...
Zaufaj!
„Lekarz powiedział, że powinniśmy usunąć ten płód”
– powiedziała moja dziewczyna dodając, że moja matka już ją poinformowała, że ma przed sobą wybór: albo dziecko albo ja. Jeśli zatrzyma dziecko, ja dostanę obłędu, jeśli podda się aborcji, wszystko będzie ze mną w porządku.
Na tzw. zabieg matka poszła razem z moją dziewczyną. Powiedziała, że chciała mi w ten sposób pomóc. Moja dziewczyna poinformowała mnie o wszystkim chyba dlatego, że bała się ciąży z mężczyzną, który pił. Wiem na pewno, że na to pozwoliłem i do dzisiaj za to płacę. Wziąłem udział w czymś, o czym nie miałem pojęcia, że będzie miało na mnie aż taki wpływ. Gdyby powiedziano mi prawdę, że mają zamiar zabić moją córkę, może sprzeciwiłbym się presji wywieranej na mnie po to, bym pozwolił mojej dziewczynie poddać się aborcji „z moją zgodą”. ..
więcej w wydaniu papierowym
| poprzedni | następny | wróć |
Biuro w Poznaniu: Fundacja "Głos dla Życia" ul. Forteczna 3, 61-362 Poznań, tel. (061) 653 03 95, fax (061) 653 03 94
Nr KRS 0000037425, Nr konta bankowego: 22 1090 1359 0000 0000 3501 8621










