

Nawrócił się i porzucił in vitro |
Amerykański lekarz, Anthony Caruso zrezygnował ze stosowania metody in vitro, gdy uświadomił sobie, że bierze udział w procesie „uprzedmiotowiania dzieci”. Tego samego dnia rzucił pracę i poszedł się wyspowiadać. Koledzy lekarza wyśmiewają go i traktują jak wariata.
„Gdy zrozumiałem, co robiłem, byłem kompletnie przerażony. Byłem zasmucony, ponieważ sprowadziłem na złą drogę tyle par” – stwierdził Caruso.
Lekarz rozpoczął pracę w branży in vitro, kierując się szlachetną motywacją - chciał pomóc niepłodnym małżeństwom. Wkrótce zrozumiał, że procedura ta jest nie do pogodzenia z ideą małżeństwa. „In vitro oparte jest na pomyśle: możesz mieć co chcesz, gdzie chcesz i kiedy chcesz. Uprzedmiotowienie dzieci jest częścią mentalności in vitro. Tymczasem dziecko jest darem Boga.” – powiedział Caruso
Dodał także, że sztuczne zapłodnienie współgra z mentalnością aborcyjną: „Zdziwilibyście się, jak wielu ludzi, którzy poczęli dziecko za pomocą in vitro, gdy w 23, 24 tygodniu ciąży okazuje się, że są problemy, stwierdza: ok, dobrze, dajmy temu spokój. Zawsze przecież mają możliwość powrotu i zrobienia tego jeszcze raz”.
Za: LifeSiteNews.com
| poprzedni | następny | Wiadomości - wróć |
Biuro w Poznaniu: Fundacja "Głos dla Życia" ul. Forteczna 3, 61-362 Poznań, tel. (061) 653 03 95, fax (061) 653 03 94
Nr KRS 0000037425, Nr konta bankowego: 22 1090 1359 0000 0000 3501 8621















