

Pierwszy i ostatni festiwal EuroPride w Polsce? |
17 lipca br. ulicami Warszawy przeszła międzynarodowa parada zorganizowana przez środowiska LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów) pod nazwą EuroPride (EuroDuma). Hasłem parady i trwającego tydzień festiwalu był ostatecznie slogan: „Wolność, Równość, Tolerancja”.
Homo-ideolodzy sparafrazowali także słowa papieża Jana Pawła II „nie lękajcie się”, co wzbudziło oburzenie środowisk katolickich. W czasie trwania manifestacji doszło do konfrontacji z przeciwnikami parady.
Wśród transparentów prezentowanych przez manifestantów można było odnaleźć hasła nawołujące do legalizacji homo-związków, co było jednym z głównych postulatów parady. W tłumie wyróżniali się goście zagraniczni niosący flagi swoich państw. Tylko brytyjskie MSZ szacowało, że w paradzie weźmie udział ok. tysiąca uczestników z Wysp Brytyjskich. W sumie miało ich być do 15 tys. Liczby te okazały się jednak zawyżone.
Na wiele tygodni przed rozpoczęciem przemarszu był on krytykowany ze strony organizacji katolickich, prawicowych oraz ze strony obrońców życia i rodziny. Można zaryzykować stwierdzenie, że o ile celem organizatorów parady było przekonanie Polaków do ich poglądów, przez manifestację swojej siły, to efekt, jaki powstał wśród opinii publicznej, mimo życzliwości największych mediów, może być zupełnie odmienny. O paradzie krytycznie wypowiadali się znane osobistości ze świata kultury, nauki, sztuki oraz politycy.
Aktor i piosenkarz Paweł Kukiz nazwał warszawską paradę gejów i lesbijek „terrorem, a nie równouprawnieniem”. „Jestem przeciwko paradzie gejów i lesbijek EuroPride w Warszawie. Z poprzednich tego typu imprez wynika, że ich uczestnicy dążą do legalizacji związków osób tej samej płci, a stąd już tylko krok do adopcji dzieci przez pary homoseksualne” - powiedział artysta.
Znany dziennikarz programów sportowych, Przemysław Babiarz nawoływał do chrześcijańskiej modlitwy o nawrócenie uczestników parady. W tej intencji, w czasie trwania przemarszu, ojcowie kapucyni w kościele pw. Przemienienia Pańskiego odprawili Mszę św. i prowadzili adorację Najświętrzego Sakramentu.
Marek Jurek powiedział, że polityczny ruch gejów i lesbijek zagraża prawom ludzkim, prawom rodziny, prawom dziecka oraz prawom Kościoła. Jego zdaniem Polska powinna brać przykład z krajów, które walczą z indoktrynacją homoseksualną. „Koncepcja Europride jest tak samo szkodliwa jak np. Divorcepride, gdyby taka była organizowana. To nie jest powód do dumy” - powiedział polityk. Jego zdaniem „defilada homoseksualna poniża Polskę i naszą stolicę”. Jurek jest przekonany, że „Polska na forum europejskim powinna być rzecznikiem wartości chrześcijańskich. Niestety, zamiast być pionierem moralnej regeneracji Europy zachodniej, staje się pionierem moralnej dekadencji Europy Środkowej, która ciągle jest bardziej przywiązana do zasad chrześcijańskich.
Zdaniem prof. Ryszarda Legutki, filozofa i posła do Parlamentu Europejskiego, homo-aktywiści w naszym kraju postępują według przemyślanej strategii. „Zaczynają sobie poczynać brutalnie po to, by stępić naszą wrażliwość i upokorzyć innych. Aktywiści homoseksualni domagają się prawa do małżeństwa i adopcji dzieci. To jest kompletnie absurdalne i jeszcze kilka lat temu każdy, kto takie żądanie by zgłaszał, zostałby uznany za wariata. Wystarczyło jednak kilka lat uporczywego domagania się i oto już nie mówimy o niemądrych roszczeniach, lecz o niezwykle ważnych prawach” - ocenił profesor. Uważa on, że w skutek propagandy „tolerancji” jesteśmy stawiani przed dramatycznym wyborem – milczeć, albo ją głośno poprzeć.
Psycholog i duszpasterz młodzieży ks. Marek Dziewiecki, komentując paradę powiedział, że, marsze „dumy”, wspierane przez polityków lewicy mają trzy główne cele: promocję homoseksualizmu i rozwiązłości seksualnej, szantażowanie i zniechęcanie homoseksualistów, którzy szukają pomocy terapeutycznej oraz walkę z małżeństwem i rodziną. „Według homoseksualistów powodem dumy człowieka jest coś innego niż rozumność i wolność. Wyznacznikiem ich dumy jest popęd seksualny i orientacja seksualna. Kierowanie się popędem seksualnym uznają za najwyższą normę działania i za podstawę najważniejszych decyzji życiowych. Tymczasem człowiek, który nie kieruje się miłością, prawdą i odpowiedzialnością, lecz popędem, staje się kimś nieobliczalnym i groźnym. Jak wskazuje doświadczenie i kroniki sądowe, popędy bywają ślepe, a kierowanie się nimi prowadzi do uzależnień i przestępstw” - przestrzegł ks. Dziewiecki. Uważa również próbę zlikwidowania rodziny i zastąpienia jej „związkami” homoseksualnymi „najbardziej radykalnym zagrożeniem dla małżeństwa”. „Społeczeństwo, które akceptuje tę formę walki z rodziną, wchodzi w końcową fazę cywilizacji śmierci” - podkreślił duszpasterz.
Paradę potępili też zwykli Polacy. Oświadczenie protestacyjne wysłali do Prezydent Warszawy mieszkańcy Osiedla Ostrobramska, którzy wysłali ponad 100 indywidualnych petycji. Protesty przeciwko EuroPride 2010 wystosowały też: komitet „Stop Promocji Homoseksualizmu w Warszawie”; grupa „Nie dla Homoseksualnej Parady Równości w Warszawie” oraz Komitet "Mieszkańcy Warszawy Przeciw Homoseksualnej Deprawacji”. Organizacje te zebrały w sumie 5 tys. własnoręcznych podpisów. Zebrano też 9 tys. podpisów elektronicznych i ponad 2,5 tys. e-maili. Ponad 36 tys. osób zaprotestowało przeciw paradzie na portalach społecznościowych.
Podczas samego marszu naliczono aż 5 kontrmanifestacji. Największą był patriotyczno-religijny marsz w 600-lecie bitwy pod Grunwaldem, który odbył się tego samego dnia w innej części miasta.
Za: eKAI, Fronda.pl
| poprzedni | następny | Wiadomości - wróć |
Biuro w Poznaniu: Fundacja "Głos dla Życia" ul. Forteczna 3, 61-362 Poznań, tel. (061) 653 03 95, fax (061) 653 03 94
Nr KRS 0000037425, Nr konta bankowego: 22 1090 1359 0000 0000 3501 8621









