

Rozwody, aborcje i homo-małżeństwa produktami filozofii oświeceniowej |
"Korzenie ruchu anti-life i anti-family w prawodawstwie całego świata sięgają głęboko w historię filozoficznych błędów XVIII wieku" - powiedział Christopher Ferrara, ekspert prawny Life Site News, zaangażowany w działalność pro-life. „Pozytywizm prawniczy” głoszący, że „prawem jest to, co się nim ustanowi”, to idea która przez wiele setek lat nie miała nic wspólnego z filozofią prawa w świecie zachodnim. Jest to także idea, która skutkowała, w sposób nieuchronny, legalizacją aborcji, antykoncepcji i „małżeństw” homoseksualnych.
Ferrara jest członkiem Amerykańskiego Katolickiego Stowarzyszenia Prawników (American Catholic Lawyer’s Association), które zajmuje się prawną obroną aktywistów pro-life. Jest on jedną z osób biorących udział w specjalnej konferencji (Roman Forum Conference) z udziałem naukowców, poświęconej filozoficznym aspektom zagrożeń dla cywilizacji życia. Konferencja ta odbyła się w pierwszej połowie lipca br. w północnych Włoszech. Prawnik wsławił się między innymi skuteczną obroną chorej kobiety, która z woli męża miała, zgodnie z prawem, zostać poddana eutanazji przez odwodnienie.
Zdaniem Ferrary z powodu przemian w filozofii, które zaczęły się objawiać na początku XVIII wieku w Anglii i Francji, obecny wymiar sprawiedliwości „nie jest już zakorzeniony w prawie naturalnym, prawie boskim, zgodnie z którym funkcjonują wszystkie żywe istoty, związane z boskim planem dla człowieka, związane z prawem wiecznym”.
Problem z pozytywizmem prawniczym – koncepcją mówiącą, że prawem może być cokolwiek, co zostanie nim nazwane, bez żadnych pryncypiów leżących u jego podstaw – ostatecznie wynika z „przeniesienia naszej cywilizacji na fundamenty liberalne” ponad 200 lat temu – twierdzi Farrara. Te fundamenty zostały położone na początku przez francuskiego myśliciela i radykalnego sceptyka Rene Descartes’a (1596 –1650) i były potem ujmowane w formy prawne oraz polityczne w skutek wysiłków takich oświeceniowych iluminarzy jak John Locke, Thomasz Hobbes i baron Charles de Montesquieu, twórców koncepcji nowoczesnych liberalno-demokratycznych państw.
Refleksja Johna Locke`a zaprowadziła go do zwątpienia w człowieczeństwo nienarodzonych. Ferrera przytoczył cytat z dzieła tego filozofa, w którym ten stawia pytanie czy „płód” jest człowiekiem, którego należy „żywić i ochrzcić”. Poprzednik Locka, Tomasz Hobbes poszedł dalej, konkludując, że „płód” jest „przynależny” matce aż do narodzin. Opinia ta wyznacza obecnie prawną pozycję dziecka nienarodzonego w takich krajach jak USA, czy Kanada.
Wizja państwa według Locka zredukowała zachodnie społeczeństwa do bycia „rozległym targowiskiem, zagospodarowanym przez świeckie rządy, które obecnie całkowicie zdystansowały się od kwestii tego, czym jest człowiek i do czego jest przeznaczony, i które usiłują być religijnie neutralne, podczas gdy wcale takie nie są”.
W nowym państwie, człowiek nie jest niczym więcej niż „zlepkiem pragnień połączonych ze zlepkiem praw”. Ta wizja człowieka, przyjęta przez nowoczesne świeckie państwa, prowadzi nieuchronnie - zdaniem Ferrery - do państwowych prześladowań tradycyjnej wiary religijnej.
Za: LifeSiteNews.com
| poprzedni | następny | Wiadomości - wróć |
Biuro w Poznaniu: Fundacja "Głos dla Życia" ul. Forteczna 3, 61-362 Poznań, tel. (061) 653 03 95, fax (061) 653 03 94
Nr KRS 0000037425, Nr konta bankowego: 22 1090 1359 0000 0000 3501 8621













